Witam,
mam pytanie-czy w firmie marbo-sport macie takie urwanie głowy na codzień czy raczej olać klienta to dla was drobnostka??
Chce zakupić u was stojaki pod sztange, model za 129 zł + drążek "kierownice" za 29 zł. na próżno próbowałem się skontaktować wczoraj z waszym pracownikiem/cą od zamówień, żeby ustalić czy za przesyłke zapłace 20, 30 czy 50 zł.
Kiedy na poczcie będę robił przelew będe strzelał-wpłace dyche więcej, albo dyche mniej...
Tylko PO CO W TAKIM RAZIE WASZYM PRACOWNIKOM GG na które nikt nie odpowiada? Przy zamówieniu piszecie żeby skontaktować się wcześniej z działem sprzedaży co do kosztów przesyłki, a potem można se pisać, czekać, pisać...
Miesiąc temu kupowałem drążek do wyciągu, przesyłka nie nadchodziła przez daw tygodnie, dzwonię-"och przepraszam, zapomniałam wysłać, najmocniej pana przepraszam, już to zrobie" zapytałem czy może mój przelew nie doszedł- "doszedł, doszedł, ale zapomniałam wysłać"
...aha.
Przy tamtej "wpadce" zachowałem spokój, pomyślałem każdemu się zdarzy, ale szlag mnie trafia gdy kolejny raz coś z waszymi pracownicami jest nie tak-ja na prawdę najmilej jak umiałem napisałem na gg moje zapytanie co do kosztów przesyłki, zrobiłem to ranem, słoneczko GG wskazywało że jest dostępny, i co ? i nic.
Pozdrawiam i proponuje zrewidować kto u was pracuje przy przesyłkach, kto teoretycznie MA siedzieć na gg i odpowiadać na pytania klientów, etc.













